Rządzący się boją - więc zmieniają prawo!

Organizator lub przewodniczący protestu będzie wspólnie ze sprawcą odpowiedzialny za szkody powstałe podczas zgromadzenia lub bezpośrednio po jego zakończeniu - zakłada projekt ustawy Prawo o zgromadzeniach, która została przyjęta przez rząd. Jak można przeczytać w komunikacie po posiedzeniu rządu, Rada Ministrów uważa, że takie rozwiązanie zapewni skuteczniejszą kontrolę nad przebiegiem zgromadzenia. Ma także ułatwić występowanie z roszczeniami odszkodowawczymi przez np. poszkodowane instytucje i stworzy dla nich silne zabezpieczenie w postaci odpowiedzialności solidarnej kilku osób.

Projekt ustawy zakłada również, że w zgromadzeniach nie będą mogły brać udziału osoby zamaskowane, których identyfikacja jest utrudniona lub wręcz niemożliwa. Przedstawiciel gminy będzie miał prawo do rozwiązania zgromadzenie, jeżeli wygląd jego uczestników utrudnia ich identyfikację lub ustalenie ich tożsamości.

Wszystkie zmiany do ustawy służyć mają lepszej kontroli zgromadzeń, które często przeradzają się w niekontrolowane manifestacje z udziałem agresywnych osób, stwarzających zagrożenie dla poszanowania nietykalności fizycznej innych osób oraz dla mienia prywatnego i publicznego.

Rząd celem umożliwienia przygotowania odpowiedniego zabezpieczenia się zastąpił - dotychczasowy 3-dniowy termin zawiadomienia o planowanym zgromadzeniu - terminem 7-dniowym.